sobota, 23 stycznia 2016

Czterolatek w szkole

Dzień dobry moi drodzy czytelnicy



Słońce przywitało nas tego zimowego w teorii poranka. Piszę w teorii, bo u nas już powoli robi się wiosennie, co nastraja mnie bardzo optymistycznie. Jak wiadomo, po zimie zawsze przychodzi wiosna i wszystko zaczyna się budzić do życia. Pewnie pomyślicie sobie, ale o co chodzi, jaka wiosna, do wiosny jeszcze daleko. Może i daleko, ale już bliżej niż dalej. W pięknym kraju, w którym mieszkam już kwitną żonkile.

Podobno w Anglii powinno się zaczynać konwersację właśnie tematem związanym z pogodą.


Dzisiaj chciałabym was zapytać o to jakie macie zdanie na temat wieku dziecka zaczynającego szkołę. Wiem że to jest temat kontrowersyjny, szczególnie ostatnio w polskiej edukacji. Ostatnio ciągle coś się zmienia więc jestem ciekawa co na ten temat myślą rodzice.

Gdy przyjechałam do Anglii ponad 7 lat temu, mój najstarszy syn miał 5 i pół roku. Poszedł do pierwszej klasy (omijając zerówkę). Dla mnie to było przeżycie bo jak to tak, on taki malutki i już codziennie musi chodzić do szkoły.

W tym roku mój najmłodszy synek, który skończył w sierpniu cztery lata, rozpoczął szkołę. Chodzi do zerówki, ale ma obowiązek przychodzenia do szkoły regularnie tak samo jak starsze dzieci. Jest najmłodszy w swojej szkole i wiecie co, radzi sobie doskonale. Z tego wynika, że tak małe dziecko może już się uczyć czytać i pisać. Mój synek przebywa w szkole od 9 rano do 3 po południu. Po powrocie wyjmuję książkę z torby i chce czytać. Później domaga się "odrabiania pracy domowej". Wygląda to tak że ćwiczy pisanie literek i cyferek. Robi to sam z własnej woli, ja mu tylko podsuwam odpowiednie pomoce.




Dlaczego o tym piszę? Nie dlatego żeby się pochwalić tym jak chętne do nauki jest moje dziecko, ale dlatego aby wyrazić swoje zdanie, że takie małe dzieci są już gotowe do tego aby się uczyć, wystarczy odpowiednie podejście i motywacja. Mam trochę doświadczenia na ten temat, nie tylko na podstawie obserwacji swojego syna ale też innych dzieci, z którymi pracowałam. Jestem ciekawa jakie jest wasze zdanie na ten temat.


Pozdrawiam serdecznie wszystkich czytelników i do usłyszenia wkrótce.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz