niedziela, 29 stycznia 2017

La La Land



W poprzednią niedzielę mój mąż zrobił mi niespodziankę, poprosił znajomych aby zostali z dziećmi i zabrał mnie do kina na film La La Land. Trafił w mój gust w stu procentach. Film zaczął mi się podobać od pierwszych scen. Co tu dużo mówić po prostu mnie zachwycił. La La Land, jak sama nazwa wskazuje, to musical. Muzyka zachwyca i przenosi widza do świata gdzie dzieje się akcja, a mianowicie do Los Angeles. Ja odebrałam ten film jak połączenie przeszłości z teraźniejszością. Nigdy nie byłam wielką fanką muzyki jazzowej, ale po obejrzeniu tego filmu uświadomiłam sobie, że to jest coś co mi się podoba. Nie będę wam zdradzać szczegółów akcji filmu, dodam tylko że spotyka się dwoje ludzi mających swoje marzenia. Ich początkowa niechęć do siebie, powoli przeradza się wielkie uczucie. Główne role grają Emma Stone i Ryan Gosling,  Jeśli chcecie spędzić miły wieczór i przy okazji nasycić swoje zmysły piękną muzyką i grą aktorską, to polecam ten film.




Od razu na drugi dzień, zaczęłam słuchać w samochodzie muzyki klasycznej i ku mojej radości, okazało się że ta stacja radiowa puszcza utwory z tego filmu.

Wczoraj mój mąż znowu mnie zaskoczył takim oto śniadankiem przy muzyce La La Land. Wspomniałam ostatnio że chciałabym sobie kupić CD ze ścieżką dźwiękową, więc spełnił moje marzenie i teraz mogę się relaksować przy pięknej muzyce.
I kto powiedział że panowie nie są romantyczni, jak chcą być to potrafią.









Pozdrawiam was serdecznie Już niedługo pojawię z przepisem na bułeczki drożdżowe z przepisu babci Zosi. Pozdrawiam was serdecznie

Margaritka

piątek, 20 stycznia 2017

Nasze cztery kąty





Niedługo miną dwa miesiące od naszej przeprowadzki do nowego domu. Trzeba powiedzieć że szybko się tu zadomowiliśmy i poczuliśmy jak u siebie. Przez nasz dom przewinęły się już dziesiątki gości. Uświadomiłam sobie, że nie pokazywałam wam jeszcze moich czterech kątów. Zapraszam do oglądania. Mam nadzieję że się wam spodoba.




































































Pozdrawiam was serdecznie

Margaritka

poniedziałek, 2 stycznia 2017

Noworoczne postanowienia



Skończył się kolejny rok. Dla nas rok pełen wrażeń, wyjazdów, spotkań rodzinnych, a także codziennych zwykłych dni, składających się z mniej lub bardziej ważnych momentów. Pod koniec każdego roku większość z nas ustala sobie jakieś noworoczne postanowienia. Jedni obiecują sobie że schudną, drudzy, że przybiorą na wadzę, inni że zmienią pracę, lub zmienią coś w swoim dotychczasowym życiu. Zazwyczaj te postanowienia nie zostają zrealizowane, a my zostajemy z poczuciem winy. Ja w tym roku postanowiłam sobie, że mniej będę się przejmować tym co sobie inni pomyślą lub powiedzą. Nie będę przejmować się tym co ktoś powie, jeśli odmówię mu np. opieki nad dziećmi, bo po prostu, najzwyczajniej w świecie chcę spędzić spokojny, cichy wieczór. Nie będą przejmować się tym, że nie jestem w stanie zadowolić każdego. Nie będę też pozwalała wtrącać się w życie mojej rodziny, ani brać sobie za bardzo do serca słów krytyki ze strony innych. Postanowiłam sobie również bardziej doceniać każdą chwilę mojego życia, każdy uśmiech dziecka, każde dobre słowo ze strony innych, a co najważniejsze każdą osobę, która chce uczestniczyć w moim życiu i doceniać to co mi wychodzi dobrze. Najłatwiej nam, ludziom jest krytykować innych i widzieć w innych błędy. Dlaczego tak trudno jest nam zobaczyć błędy w sobie. Często zadaje sobie pytanie dlaczego ludzie tendencyjnie myślą, że ich sposób wychowywania dzieci jest najlepszy. Dlaczego myślą że tylko oni postępują dobrze, dlaczego potrafią przyjść do czyjegoś domu i skrytykować to i to i jeszcze tamto. Dlaczego tak bardzo jesteśmy skupieni na samych sobie i na tym że jesteśmy tacy wspaniali, że zapominamy o uczuciach innych. Zapominamy o tym że niepotrzebna krytyka może kogoś zranić, o tym że zamiast kogoś zganić, może powinniśmy go za coś pochwalić. Ja postanawiam w tym roku mniej krytykować a więcej doceniać, mniej narzekać a więcej chwalić, cieszyć się z prawdziwych przyjaciół i nie przejmować się tak bardzo tymi którzy moją przyjaźń odrzucają. Ot takie moje noworoczne postanowienia. Pokażę wam jeszcze kilka zdjęć z ostatniego wieczoru 2016, spędzonego z rodziną.

























Życzę wam kochani czytelnicy aby ten rok był dla was jak najlepszy.




Margaritka