poniedziałek, 17 lipca 2017

Odliczamy dni do wakacji

Gdy wy odpoczywacie na wakacjach, opalacie się na plaży, zwiedzacie piękne zakątki, czy też wędrujecie po górach albo po prostu relaksujecie się w domu, my nadal chodzimy do szkoły. Właściwie nie chodzimy tylko jeździmy. To znaczy niektórzy chodzą,bo mają blisko, niektórzy muszą do swojej szkoły dojechać. Ja nie chodzę już do szkoły, ale nie mniej jednak zrywam się z łóżka codziennie o 7 rano i dopilnowuje aby każdy był gotowy na czas, a potem robię za kierowcę taksówki. Gdy wy cieszycie się wolnym czasem, moi chłopcy każdego ranka wbijają się w szkolny mundurek i grzecznie maszerują do swoich klas aby spełnić swój uczniowski obowiązek. Od jakichś trzech tygodni odliczamy ile jeszcze dni szkolnych zostało do wakacji. Niestety wakacje w Anglii zaczynają się dopiero pod koniec lipca. Mimo wszystko nie marnujemy wolnego czasu po szkole i w weekendy. tym bardziej że w tym roku pogoda nam bardzo dopisuje. Mamy dużo słońca i dużo ciepłych dni. W wolnym od szkoły czasie dużo przebywamy na zewnątrz. Chłopaki jeżdżą na hulajnogach i rowerach. Najmłodszy właśnie osiągnął umiejętność jazdy na rowerze i od tej pory codziennie musi wyjść na rower.




Wolny czas umilamy sobie także innymi, drobnymi atrakcjami jak puszczanie baniek mydlanych,











wspólnym spędzaniem czasu nad tworzeniem prezentu dla kuzyna, a także robieniem razem wielu innych rzeczy.







Mimo wszystko nie możemy się już doczekać zasłużonych przez moich pilnych uczniów wakacji. Jeszcze tylko kilka dni i będziemy mogli zaśpiewać
wakacje, znowu są wakacje.


Pozdrawiam wszystkich którzy spędzają wakacje zarówno w domach jak i w różnych zakątkach świata.



Margaritka







poniedziałek, 3 lipca 2017

Czy tęsknię za Polską



Wielu ludzi pyta się mnie czy tęsknię za Polską. Szczerze mówiąc czasami nie wiem co mam powiedzieć, bo zastanawiam się co to znaczy tęsknić za Polską. Na pewno tęsknię za kochanymi ludźmi tam pozostawionymi. Tęsknię za rodziną, przyjaciółmi, najlepszymi koleżankami z liceum. Tęsknię za latami dzieciństwa i młodości które bezpowrotnie minęły i nie wrócą. Za bezcennymi chwilami. Tęsknię za beztroskimi wakacjami, za bieganiem na boso z rozwianymi włosami, za kąpaniem się w brudnym jeziorze, za uczuleniem od słońca, za pierwszymi przyjaźniami które przetrwały próbę czasu i odległości. Za przyjaciółkami i przyjaciółmi z czasów studenckich. Za młodością. Za dzieciństwem spędzanym u babć i zabawami z kuzynami. Tęsknię za babcinym psem który chodził ze mną krok w krok i nie opuszczał mnie nawet na chwilę i który jadł z mojego talerza. Tęsknię za spotkaniami rodzinnymi na których zawsze wspominamy jak to było kiedyś, gdy byliśmy dziećmi. Tęsknię za wakacjami na koloniach i obozach, za wszystkimi poznanymi w tamtych czasach wspaniałymi ludźmi. Tęsknię za letnimi owocami zrywanymi prosto z drzew w sadzie rodziców, nawet trochę za ciężką (jak mi się wtedy wydawało) pracą w polu. Tęsknię za zabawami z dziećmi z osiedla, za wspólnymi chwilami z nastolatkami po przeprowadzce do nowego domu. Za szkołą podstawową i świetną zabawą na przerwach. Tęsknię za makami które rozkwitły pod polskim niebem. Nie mogę ich na razie zobaczyć ale już niedługo będę mogła chociaż trochę tą tęsknotę zaspokoić. Póki co zachwycam się polnymi kwiatami które rosną pod obcym niebem. Pod niebem które staje się powoli także moim.
















Gdy tęsknię przypomina przypominam sobie często piosenkę



Pozdrawiam was serdecznie


Margaritka